Anna Midera nie będzie dłużej kierować Portem Lotniczym Łódź. Rada Nadzorcza odwołała w środę prezeskę z funkcji, którą sprawowała od 2017 roku. Wcześniej miasto, które jest największym udziałowcem spółki, wycofało swoją rekomendację dla sterniczki lotniska.
Portem Lotniczym Łódź zarządzać będzie od 19 sierpnia Robert Makowski. Dotychczasowy wiceprezes pokieruje lotniskiem w centralnej Polsce do czasu rozstrzygnięcia konkursu na nowego prezesa.
O możliwym odwołaniu Anny Midery mówiło się w Łodzi od kilku dni, po ujawnieniu wyników kontroli przeprowadzonej na zlecenie Urzędu Miasta. Raport przyniósł szereg zastrzeżeń dotyczących sposobu zarządzania lotniskiem. Kontrolerzy zwrócili uwagę m.in. na dużą liczbę podróży służbowych, rosnące koszty funkcjonowania portu oraz sposób sprawowania nadzoru nad spółką.
Zarzuty te zostały odrzucone przez łódzkie lotnisko w
oficjalnym oświadczeniu, w którym tłumaczono, że wyjazdy były związane z wykonywaniem obowiązków służbowych, a prezeska nie zgadzała się z oceną zawartą w raporcie pokontrolnym.
Przypomnijmy, że Port lotniczy Łódź obsłużył w 2025 roku
rekordowe w historii 489 tys. pasażerów. Wynik uzyskany w minionym roku był lepszy o 13,5 proc. od osiągniętego w całym 2024 roku.
Chociaż lotnisko w Łodzi zakończyło 2025 rok z rekordowym wynikiem przewozowym, to jednak poniosło również
jedną z najwyższych strat w swojej historii. Mimo obsłużenia blisko pół miliona pasażerów i wzrostu przychodów o 11 proc., spółka ponownie wymagała wielomilionowego wsparcia właściciela – Miasta Łodzi. Perspektywy na najbliższe lata również nie wskazują na szybkie osiągnięcie rentowności.